
.
O rynku kredytów hipotecznych wiele już wiemy, ponieważ najczęściej to za kredyty hipoteczne kupujemy mieszkania. A hipoteczne dlatego, ponieważ zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest hipoteka, stąd nazwa kredyt hipoteczny. Warto więc wyjaśnić co to jest hipoteka. Otóż w encyklopedii można wyczytać, że hipoteka to „ograniczone prawo rzeczowe
na nieruchomości oraz na wybranych prawach (własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu, wierzytelność zabezpieczona hipotecznie), służące zabezpieczeniu wierzytelności wynikającej z oznaczonego stosunku prawnego, na mocy którego wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z nieruchomości, z pierwszeństwem przed wierzycielami osobistymi każdoczesnego właściciela nieruchomości”. Tak więc bankowi potrzebny jest wpis hipoteki do księgi wieczystej nieruchomości, która stanowi zabezpieczenie kredytu. Trzeba tez wiedzieć, że jest wiele rodzajów hipoteki: hipoteka łączna, kaucyjna, odwrócona, dożywotnia, nawet hipoteka przymusowa. Co to jest hipoteka przymusowa? Najprościej rzecz ujmując hipoteka przymusowa stosowana jest nawet bez zgody właściciela nieruchomości. A więc w przypadkach kiedy takie postanowienie wyda sąd, kiedy tak zadecyduje prokurator, kiedy jest to ostateczna decyzja administracyjna, kiedy jest to tytuł wykonawczy. W kredytach hipotecznych hipoteka przymusowa nie występuje. To starający się o kredyt hipoteczny zastawia swoja nieruchomość. Trzeba tym miejscu sobie jasno powiedzieć, że cały rynek mieszkaniowy trzymały i nadal trzymają kredyty hipoteczne udzielane na ich budowę oraz zakup przez klientów indywidualnych domów oraz mieszkań. Kryzys sprawił, że nagle wszystko się zmieniło. Deweloperzy przestali budować, bo nie mieli na to środków, kupujących było jak na lekarstwo, bowiem banki nie kredytowały również klientów indywidualnych. Praktycznie szybki kredyt hipoteczny też przestał funkcjonować na tym rynku. Ale nie tylko o najlepszy w miarę szybki kredyt hipoteczny teraz trudniej, banki znacznie ograniczyły jego zakres, a także zaostrzyły warunki przyznawania kredytów. Ale to nie wszystko, bowiem w górę poszły również wszelkiego rodzaju opłaty bankowe, podniesione zostały także marże. Nic więc dziwnego, że koszty kredytów znacznie wzrosły, mimo to zapotrzebowanie na kredyty mieszkaniowe było i nadal było duże.